Vendange w Vayots Dzor: relacja z winobrania
Zapach poranka
To był zapach, którego się nie spodziewałem. Czujesz fermentację z drogi zanim zobaczysz winnicę — ciepła, drożdżowa słodycz niesiona przez wrześniowe powietrze, dochodząca z kierunku doliny Areni, gdzie prasy pracowały od wczesnego rana. Byłem na kilku zbiorach w życiu, we Francji i w Gruzji, i zapach jest zawsze ten sam: pradawny, lekko alkoholowy i niezaprzeczalnie związany z przemianą zachodzącą w tych betonowych kadziach.
Przybyliśmy do Hin Areni o 8:00 w drugą sobotę zbiorów, która w 2024 roku przypadła około 21 września. Termin zmienia się o tydzień lub dwa w zależności od roku — warto sprawdzić w winnicach przed zarezerwowaniem podróży specjalnie na winobranie — ale późny wrzesień jest konsekwentnie właściwym oknem. Winogrona zbierano przez poprzedni tydzień i część wciąż dochodziła z najdalszych działek, gdy wchodziliśmy na dziedziniec.
Hin Areni jest jedną z najstarszych licencjonowanych winnic armeńskiego odrodzenia winiarskiego. Nazwa oznacza “stare Areni” po armeńsku, nawiązując do starożytnych odmian winogron, które winnica specjalizuje się uprawiać — przede wszystkim Areni Noir, rdzenna czerwona odmiana, która dała też swoją nazwę pobliskiej jaskini Areni-1, gdy archeolodzy znaleźli dowody sześciotysięcznoletniego winiarstwa w środku. Jeśli czytałeś cokolwiek o armeńskim winie, spotkałeś obie nazwy.
Winobranie w Hin Areni
Właściciel spotkał nas na dziedzińcu, przeprowadził przez obszar przyjmowania, gdzie nowoprzybyte grona Areni Noir były sortowane na długim metalowym stole — usuwane liście, odrzucane uszkodzone owoce — a następnie pokazał nam prasownię i kadzie fermentacyjne. Wyjaśnienia były po armeńsku, tłumaczone przez naszego przewodnika, ale sam proces wymagał minimalnego tłumaczenia: widać było poplamione na fioletowo ręce pracowników, delikatną prasę pneumatyczną, młody moszcz płynący przez przezroczyste plastikowe rurki do stalowych zbiorników nierdzewnych.
Zauważyłem łagodność tłoczenia. Nowoczesne winiarstwo na tym poziomie stosuje podejścia niskointerferencyjne: zimne klarowanie, minimalna siarka, fermentacja kontrolowana temperaturowo. Winnica pracuje z winogronem, które ewoluowało przez tysiąclecia w tym konkretnym klimacie i glebie, a podejście polega na wspieraniu, a nie korygoaniu.
Po zwiedzeniu usiedliśmy w małym pokoju przy piwnicy i degustowaliśmy. Trzy roczniki Areni Noir, plus białe z winogron Voskehat, plus późnozbiorowe wino deserowe, które było lepkie i niezwykłe. Notatki degustacyjne, które robiłem, okazały się bezużyteczne — byłem zbyt rozproszony rozmową i otoczeniem — ale pamiętam Areni Noir z 2021 roku jako mające jakość suszonego granatu i górskiego ziela, jakiej nie spotkałem w winie skądkolwiek indziej.
Trinity Canyon Vineyards
Po południu pojechaliśmy krótki dystans do Trinity Canyon Vineyards, nowszej operacji ustawionej dramatycznie na tle czerwonych klifów kanionu Gnishik. Jeśli Hin Areni wydaje się zakorzenione i pradawne, Trinity Canyon wydaje się zaprojektowane: sala degustacyjna jest nowoczesna, architektura celowa, widoki na kanion celowo kadrowane przez duże okna.
Wino w Trinity Canyon jest też doskonałe — ich blend Areni Noir–Syrah był niespodzianką, Syrah dodający ciała i pieprzu bez przytłaczania charakterystycznej nuty rodzimego szczepu. Winiarz, który mówił trochę po angielsku, wyjaśnił, że wciąż eksperymentują z proporcją i że pierwsze dwa roczniki były całkiem różne od siebie w miarę kalibrowania blendu.
Kupiłem dwie butelki do zabrania do Yerevan. Personel sali degustacyjnej zawinął je w gazetę i odprawił mnie ze słoikiem melasy winogronowej z winobrania.
Wycieczka po trasie winiarskiej Vayots Dzor — winnice Areni, jaskinie i winniceDeptanie winogron i Festiwal Wina w Areni
Festiwal Wina w Areni, który zazwyczaj odbywa się w pierwszą sobotę października, to widoczna celebracja tego, co obserwowaliśmy przygotowywanego we wrześniu. Tysiące gości zjeżdżają do wioski na tradycyjne deptanie winogron, dni otwarte winnic, muzykę, stragany z jedzeniem i ogólną festiwość sezonu zbiorów.
Byłem tam tydzień przed właściwym festiwalem, ale kilka winnic organizowało już nieformalne imprezy deptania dla grup, które umówiły się wcześniej. Dołączyliśmy do jednej u małego rodzinnego producenta — nie winnicy w formalnym sensie, tylko farmera z kilkoma hektarami i piwnicą pod domem — gdzie zdjęliśmy buty, weszliśmy do dużego kamiennego koryta i spędziliśmy dwadzieścia minut depcząc winogrona, podczas gdy najmłodsza córka rodziny obserwowała nas z mieszaniną rozbawienia i lekkiej pogardy, która była w pełni uzasadniona.
Sok, który z tego procesu wypływa — swobodny moszcz, tłoczony stopami a nie maszyną — daje szczególnie miękkie, mało garbnikowe wino, bo stopa jest znacznie delikatniejsza niż jakakolwiek prasa. Rodzina trzymała ten moszcz osobno, fermentując go w glinianych kvevri zakopanych w podłodze piwnicy, by uzyskać małą ilość naturalnego wina, które nigdy nie byłoby sprzedane i o którym wspomniano tylko krótko, tonem sugerującym, że to niekoniecznie nasza sprawa.
Lavash i długi stół
Popołudnie przedłużyło się w wieczór. Rodzina, której winnicę pomagaliśmy deptać, wystawiła długi stół pod winorośl: lavash pieczony na tonirze w naszych oczach, świeży z ziemnego pieca i drapiowany na poduszce do ostygnięcia; dania warzywne; miska tolmy w jej ostatnim tygodniu sezonu; i talerz churchkheli, orzechowo-winogronowej konfitury nawleczonej jak ciemne kiełbasy.
Koniak pojawił się w pewnym momencie po lavash — domowy, przyniesiony w nieoznakowanej butelce, nalewany do małych kieliszków bez ceremonii. Był słodki i szorstki, i smakował winogronami, które deptaliśmy trzy godziny wcześniej. Nikt nie pytał czy chcemy więcej przed nalewaniem.
To jest część zbiorów, której nie można zamówić na wycieczce: długi stół w gasnącym wrześniowym świetle, szczególna waga gościnności, którą armeńscy rodzinni producenci rozciągają na odwiedzających, którzy pracowali obok nich, poczucie że wino, jedzenie i koniak to nie osobne rzeczy, lecz wyrazy tej samej relacji z tym konkretnym kawałkiem ziemi.
Historia Areni Noir
Odmiana winogron w centrum odrodzenia winiarskiego Vayots Dzor to Areni Noir, i jej przeszłość jest warta zrozumienia, bo czyni degustację wina innym rodzajem doświadczenia. Jaskinia Areni-1, która leży 2 kilometry od wioski Areni na ścianie kanionu, zawierała dowody winiarstwa datowane na około 4 100 lat p.n.e., gdy archeolodzy ją wykopywali pod koniec lat 2000. Nasiona winogron znalezione w starożytnych prasach zostały zidentyfikowane jako spokrewnione przodkowie z odmianą Areni Noir uprawianą w tej samej dolinie do dziś.
To nie jest narracja marketingowa. To archeologia. Implikacja — że tradycja winiarska trwała w tej konkretnej dolinie, z tym konkretnym winogronem, przez ponad sześć tysięcy lat — jest jednym z bardziej niezwykłych przykładów ciągłości rolniczej i kulturowej gdziekolwiek na świecie. Winnice, przez które szedłem z właścicielem Hin Areni, oczywiście nie są tymi samymi winnicami. Ale terroir — wulkaniczna gleba, wysokość, szczególna kombinacja słońca i górskiego powietrza — jest ta sama. Rodowód genetyczny winogron jest ciągły.
Gdy smakujesz Areni Noir z tej doliny, smakujesz coś, co jest naprawdę powiązane z najstarszym znanym miejscem winiarskim na świecie. To jest uzasadniony powód, dla którego wino może smakować ci inaczej.
Noravank i szersza trasa winiarska
Żadna wizyta w Areni w sezonie zbiorów nie jest kompletna bez zatrzymania przy klasztorze Noravank, 9 kilometrów w górę kanionu Amaghu od wioski. Klasztor zbudowany w XIII i XIV wieku na wąskiej półce ponad dnem kanionu jest jedną z najbardziej dramatycznie ulokowanych budowli religijnych w Armenii. Rzeźbione fasady kościoła Surb Astvatsatsin — dwupiętrowej budowli z niezwykłą kamienną klatką schodową prowadzącą do górnego wejścia — należą do najpiękniejszych przykładów średniowiecznego armeńskiego dekoracyjnego rzeźbienia gdziekolwiek.
Pod koniec września światło na czerwonych klifach kanionu Amaghu jest szczególnie dobre: ciepły, późnopopołudniowy blask, który sprawia, że ściany z tufu świecą i klasztor wydaje się unosić na ich tle. Odwiedziłem po południu drugiego dnia, po deptaniu winogron, i połączenie rąk pachnących winem z tym konkretnym światłem sprawiło, że wizyta poczuła się głęboko związana z miejscem, a nie dystansem turystycznym.
8-kilometrowy przejazd w górę kanionu od skrzyżowania przy Areni jest wijący i dramatyczny; jedź wolno i zatrzymuj się tam, gdzie ściany kanionu są bliskie, bo geologia jest interesująca na poziomie wzroku tak samo jak z daleka.
Jaskinia Areni-1
Jaskinia Areni-1 leży około dwóch kilometrów od wioski, widoczna w klifie nad drogą. Zdobyła międzynarodową uwagę w 2010 roku, gdy archeolodzy pracujący w środku znaleźli dowody winiarstwa datowane na około 4 100 lat p.n.e. — nasiona winogron, prasę winiarską, kadzie fermentacyjne i dzbany do przechowywania. W chwili odkrycia była to najstarsza znana winiarnia na świecie.
Wycieczka po jaskini (około 2 000 AMD od osoby w 2024 roku) trwa około 30–40 minut i obejmuje główną komorę, gdzie znaleziono winiarnię, wraz z artefaktami z późniejszych okresów zasiedlenia. Przewodnik wyjaśnia wyniki wykopalisk i znaczenie związku z Areni Noir — ta sama odmiana winogron, która ewoluowała w tej dolinie przez tysiąclecia, została znaleziona w tych starożytnych prasach. Jako history of origin stories idzie, jest przekonująca.
Praktyczne uwagi dla turystyki winobraniowej
Strona Areni zawiera pełną listę winnic i dane kontaktowe. Na Festiwal Wina w Areni (zazwyczaj pierwsza sobota października) rezerwuj zakwaterowanie w Yeghegnadzor lub Jermuk z dużym wyprzedzeniem — wioska Areni ma bardzo ograniczone możliwości noclegowe i zapełnia się całkowicie w dniach przed festiwalem. Yeghegnadzor leży 15 kilometrów na północ, a Jermuk około 50 kilometrów na wschód; oba są rozsądnymi bazami noclegowymi z własnym zainteresowaniem.
Hin Areni i Trinity Canyon oferują wizyty podczas winobrania po uprzednim uzgodnieniu; e-mail to najbardziej niezawodny sposób rezerwacji. Kilku operatorów w Yerevan prowadzi ustrukturyzowane wycieczki po trasie winiarskiej obejmujące jaskinię Areni-1, klasztor Noravank i dwie lub trzy winnice w jeden dzień — rozsądne wprowadzenie do okolicy, nawet jeśli nie może odtworzyć doświadczenia powolnego dnia zbiorów spędzonego z jedną rodziną.
Jazda z Yerevan do Areni zajmuje około 90 minut autostradą M2 na południe przez dolinę Ararat — jazda, która mija Chor Wirap z jego widokiem na Ararat i wchodzi w coraz bardziej spektakularny kraj kanionu Vayots Dzor.
Przewodnik po prowincji Vayots Dzor obejmuje pełen zakres tego, co jest dostępne: winnice, jaskinia, Noravank, termy Jermuk i wysokogórski przełęcz z karawanserajem Selim. Czerwone klify Noravank w późnowrześniowym świetle zbiorów są warte przejazdu niezależnie od wina, choć obydwie rzeczy razem są lepsze niż każda osobno.